Wartościowanie

Często o tym myślę – czy doceniam moje życie? To, kim jestem, co mam, co robię, jak żyję, w jakim zdrowiu…? Czy potrafię głośno powiedzieć, że jestem zadowolona z wartości mojej egzystencji? Tak, na pewno tak. Już tak. Macie świadomość, jak wielu ludzi nie docenia swojego życia? Nie widzi w ogóle wartości w tym, że…
Czytaj dalej

Brutal

Życie to taki partner, który zawsze wyskoczy z lewym sierpowym, kiedy już myślisz, że możesz zaufać. Oddaję mu celnie, ale zdaje się, że ciągle za mało. Boję się – tak, ja pełna pomysłów, energii, fantazji, polotu i marzeń – otóż boję się, że umrę stara samotna. Przeżyję wszystkich, nie przeżywając niczego.

Chaos

Przez dobry rok, który trwał może nawet półtora, tudzież dziesięć, śniłam sen… Sen o mężczyźnie, który zakochał się w piegach na moich ramionach. Musiał zakochać się przy moim udziale, bo zwykle ramiona miewam osłonięte, szczególnie w towarzystwie. Zakochał się zatem, gdy mu te ramiona bezwstydnie pokazałam. Trudno mi było to zrozumieć, ale czy zawsze rozumiemy…
Czytaj dalej

dwie kreski

Pamiętam każdy raz, kiedy istniało prawdopodobieństwo, że w efekcie uniesienia jestem w ciąży. Zawsze towarzyszyło temu fatalnie sprzeczne uczucie. Ogromna ciekawość zderzała się z obawą. Niepewność, co dalej z radością i wewnętrznym wow! I tylko raz negatywny wynik testu ciążowego spowodował, że łzy leciały mi z oczu przez całą noc. O tym razie chciałabym zapomnieć….
Czytaj dalej

Zdrada

Ty, Czytelniku! Jak wiele razy mentalnie poczułeś się spoliczkowany przez przyjaciela? Ile razy jego działania bolały na tyle mocno, że poczułeś się zdradzony? Ile razy doprowadziły Cię do łez? Bólu? Cierpienia? Takiego bólu i cierpienia, że skomlałeś, prosiłeś o litość, by cierpienie ustało? Znosiłeś ten ból pokornie, z godnością? Czy może w histerii? To wszystko…
Czytaj dalej

Ból

Niektórzy są w stanie poczuć ulgę po doznanym bólu dopiero kiedy odpowiedzą, zadając równie mocny ból i dorzucą do tego: „Masz! Za moje!”. Niekiedy brakuje mi do tego odwagi. Choć zupełnie szczerze – nienawidzę cierpieć w milczeniu. Czasem jednak tylko to pozwala zebrać myśli i po prostu pójść dalej. Z nowym spojrzeniem.

Only hope

Myślałam o tym wpisie od dawna. Przez dłuższy czas układałam w głowie jego treść, fakty składałam w całość. Nie sądzę, że kiedykolwiek mi się to uda w pełni. Co się czuje po stracie? Mieszankę odczuć. Ale zaraz… Jest jeszcze moment przed stratą. Co w nim jest? Nadzieja. Pamiętam tę nadzieję do dziś. W głowie 10-letniego…
Czytaj dalej