Chirurgia

Chciałabym w takich chwilach mieć skalpel. Wiele razy myślałam, że po to, by nim go dźgnąć. A raczej dźgać. Ale ta prymitywna satysfakcja przeminęła szybko. Teraz chciałabym mieć skalpel, żeby wyciąć z ciała te wszystkie bolesne miejsca. Przecież ciągle ktoś odwija moje bandaże i drażni tę ciągle niezasklepioną ranę. Jakby ją ciągle polewać wodą utlenioną. Minie. Wszystko się naprawi. Tylko czy to z nienawiści, czy z żalu. Kiedyś to były uchylone drzwi. Teraz to są drzwi, którymi tak mocno trzasnęłam, że wypadły z zawiasu. I ciągle jest w nich szpara. Niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>